nadajnik - Najdziwniejsze zwierzęta świata | AutBar
1 2
 

nadajnik

Nowa era badań - Ptaki
Pewność dało dopiero obrączkowanie ptaków zapoczątkowane pod koniec XIX wieku przez pewnego duńskiego nauczyciela. Obrączki ptaków złapanych jako dorosłe lub znakowanych jako pisklęta w Europie były po niedługim czasie odsyłane z krajów Afryki. Na tej podstawie ornitolodzy z czasem zyskali informacje o szlakach przelotów i miejscach pobytu ptaków. Metoda ta jest jednak bardzo niedokładna. O tym, czy ktoś znajdzie lub upoluje zaobrączkowanego ptaka i następnie odeśle obrączkę pod podany na niej adres, decyduje w zasadzie przypadek. W ten sposób można odtworzyć jedynie szlaki wędrówek całej populacji, ale nie indywidualne trasy przelotów. I nigdy nie ma pewności, czy zarejestrowany ptak leciał zwykłym szlakiem, czy tylko zabłąkał się w miejscu, w którym został znaleziony. TELEMETRIA SATELITARNA daje zupełnie nowe możliwości. W sprzyjających okolicznościach, kiedy nadajniki działają wystarczająco długo, pojedyncze ptaki można obserwować całymi latami i wielokrotnie w ciągu dnia ustalać ich pozycję na liczącej nawet kilkadziesiąt tysięcy kilometrów trasie przelotu. W ciągu miesiąca przelatywały przeciętnie około 15 000 km dziesięć razy więcej, niż dotychczas uważano. W ciągu stosunkowo niewielu lat udało się dość dokładnie ustalić przebieg długiej wędrówki orła stepowego z terenów lęgowych na Syberii do miejsc zimowania w południowej Afryce. Ornitolodzy poznali wschodnioazjatyckie zimowiska bielika olbrzymiego, mającego tereny lęgowe w północnowschodniej Syberii, oraz nieznane dotychczas tereny zimowania orła afrykańskiego w południowozachodniej Afryce. Na północnym Oceanie Lodowatym odkryli tereny pierzenia edredona okularowego. Zbadali także szlaki wędrówek sowy śnieżnej i różnych burzyków oraz miejsca czasowych pobytów i trasy przemieszczania się młodych bocianów i żurawi przed osiągnięciem dojrzałości lęgowej. Na pewno metody telemetrii satelitarnej mają w ornitologii wielką przyszłość. Im mniejsze stają się nadajniki, tym więcej zminiaturyzowanych urządzeń, na przykład kamer lub mikrofonów, można do nich dołączyć, co pozwala obserwować z dużej odległości zachowanie ptaków i ich otoczenie. Jeszcze nadal w sferze marzeń pozostaje pomysł wyposażenia w nadajniki satelitarne także mniejszych ptaków, które przecież stanowią większość awifauny wędrownej. W nadajniki wyposażyliśmy już ponad setkę bocianów białych i w przypadku wie lu z nich prześledziliśmy przynajmniej część ich lotu tam i z powrotem. Udało się nam też bez przerwy towarzyszyć za pomocą telemetrii kilku bocianom od chwili ich odlotu aż do powrotu na lęgowiska w roku następnym. Niektóre takie obserwacje mogliśmy prowadzić przez prawie pięć lat. W 1991 roku założyliśmy nadajniki sześciu młodym bocianom z Brandenburgii i SaksoniiAnhaltu. Jesienią 1993 roku śledziliśmy przez satelitę lot pierwszego ptaka aż do RPA i w drodze powrotnej jeszcze do Zambii łącznie na dystansie 13 000 km. Z kolei nadajnik bocianicy Księżniczki w sezonie zimowym 1994/1995 wysyłał do nas sygnały z całej jej wędrówki na trasie liczącej ponad 16 000 km aż do Serengeti w Tanzanii i z powrotem. Bocianica ta, obserwowana już przez kilka zim, wiosną 2002 roku wraz z pięcioma innymi wyposażonymi w nadajniki bocianami została gwiazdą telewizyjną...

Mapa strony